Reklama
  • Środa, 19 kwietnia (11:00)

    Sebastian Karpiel-Bułecka. Pojednanie z ojcem

Muzyk pożegnał zmarłego tatę, choć ich relacje od dawna były skomplikowane

Bolesław Karpiel-Bułecka zmarł w wieku 89 lat. Jego pogrzeb odbył się w ubiegły piątek w kościele św. Kazimierza Królewicza w Kościelisku. W ostatniej drodze towarzyszyła mu najbliższa rodzina i tłumy zakopiańczyków. Przyjechał także pan Sebastian… Relacje muzyka z ojcem zawsze były dosyć skomplikowane. Rodzice pana Sebastiana krótko po jego narodzinach rozstali się. Mama Zofia wychowywała go sama. – Mama była przejęta życiem, trochę zlękniona. Bała się o przyszłość, ale była i wciąż jest ciepłą i kochającą osobą – mówił pan Sebastian w jednym z wywiadów. Zdradził też w nim, że w dzieciństwie czuł się odrzucony i gorszy od innych.

– Marzyłem o rodzinie, więc ją sobie wymyśliłem. Opowiadałem o wspaniałych rodzicach, o tym, że tata gdzieś wyjechał. A tak naprawdę był cały czas na miejscu, w Zakopanem… Kiedy pan Bolesław odszedł do innej kobiety, mały Sebastian nie wszystko jeszcze rozumiał, ale za nim tęsknił. Zaczął bywać w jego nowym domu. Uwielbiał słuchać opowieści ojca, który był znakomitym gawędziarzem. To on zaszczepił w synu miłość do muzyki. Pan Sebastian szybko zżył się z przyrodnim bratem – cenionym muzykiem, architektem i szanowanym zakopiańczykiem. Starszy o 20 lat Jan imponował mu wiedzą i talentem.

Reklama

– Był dla mnie wzorem do naśladowania. Gdyby nie on, to nie wiem, czy grałbym dziś na skrzypcach. To dzięki niemu wybrałem architekturę – mówił pan Sebastian. Przybrana rodzina stała mu się najbliższa. Tym bardziej że mama Zofia wyjechała za chlebem do Ameryki… Kiedy zostawił Tatry i zaczął pracować na własne nazwisko i rachunek w Warszawie, jego kontakty z ojcem w naturalny sposób osłabły. Ale ważne wydarzenia w rodzinie Karpielów pokazują, że bez względu na to, gdzie są i jak toczą się ich losy, potrafią stanąć za sobą murem. I stawić się w rodzinnym domu w Kościelisku jak jeden mąż. Tak było w 2014 roku, kiedy tragicznie zginął w górach 17-letni siostrzeniec muzyka Andrzej Urbaniak. Dlatego po latach analizowania historii związku swoich rodziców pan Sebastian wybaczył ojcu. Zrozumiał, że świat nie jest czarno-biały, a ludzie mają prawo popełniać w życiu błędy.

– Nie mam do niego żalu. Odwiedzam go, jesteśmy w dobrych relacjach, to już starszy człowiek. Jestem do niego podobny fizycznie i wiele dobrego dostałem od niego – talent muzyczny i artystyczny – mówił jeszcze niedawno o tacie. Teraz będzie go odwiedzał na malutkim cmentarzyku pod Tatrami. Tu, gdzie wybudował piękny, drewniany dom…

Wrodzinie Sebastiana Karpiela-Bułecki (40) wielki smutek. Lider zespołu Zakopower stracił ojca – znanego i szanowanego na Podhalu muzyka, gawędziarza, twórcę ludowego oraz budowniczego domów w słynnym zakopiańskim stylu.

Zobacz również

  • Będę miał wnusię! – zdradza „Dobremu Tygodniowi” Zbigniew Buczkowski (65). I dodaje, że dziecka spodziewa się wraz z żoną jego syn Michał. Aktor będzie wprawdzie dziadkiem po raz czwarty, ale jak... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.