Reklama
  • Środa, 10 kwietnia 2013 (14:37)

    Sebastian Karpiel-Bułecka czeka na mamę

Wiele lat temu jego ukochana mama wyemigrowała do USA. Nigdy nie stracił nadziei, że kiedyś jednak wróci do domu.

Długo miał problem z tym, że wychowywał się bez ojca. W szkole podstawowej wymyślał historie o tym, jaki jego ojciec jest wspaniały i jaki ma piękny samochód. Sebastian Karpiel-Bułecka (37) tamten czas wspomina z rozbawieniem...

Dziś lider Zakopowera chętnie podkreśla, że najważniejszą osobą w jego życiu jest mama. To dlatego, w podziękowaniu za miłość i troskę, postawił dla niej piękny dom w Kościelisku. Muzyk sam go zaprojektował, sam kupił materiały budowlane i wyposażył zgodnie z jej gustem. Robił to wszystko z nadzieją, że mama szybko w nim zamieszka.

Reklama

Wiele lat temu wyjechała do rodziny do Stanów Zjednoczonych. Nieudany związek, nieporozumienia w rodzinie – Zofia Karpiel-Bułecka nie zaznała wiele szczęścia na Podhalu. Postanowiła więc poszukać go w Chicago. Pobyt planowany był tylko na kilka miesięcy. Została na wiele lat...

Rozmowy przez Skype’a i wyjazdy za ocean w odwiedziny to za mało, by tak związany z mamą muzyk czuł, że jest przy nim blisko. A sam coraz bardziej jej potrzebował, gdy po kilku nieudanych związkach, w jakie się zaangażował, dawała znać o sobie samotność. Najlepszym na nią lekiem miał być powrót mamy. I być może wreszcie prośby artysty zostaną wysłuchane.

– Zofia coraz częściej myśli o emeryturze w Polsce. Teraz, gdy Sebastian tak bardzo naciska, staje się to coraz bardziej realne. Właściwie podjęła już decyzję o powrocie, chce jeszcze tylko załatwić sprawy formalne – mówi nam osoba dość dobrze znająca rodzinę artysty.

Na powrót mamy w rodzinne strony pan Sebastian czeka z niecierpliwością od wielu lat. I wiele wskazuje na to, że się doczeka!

JG

Świat & Ludzie

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.