Reklama
  • Środa, 15 marca (08:05)

    Martyna Wojciechowska. Koniec szaleństw

Zaczęła od zmiany pracy, ale to dopiero początek rewolucji! Dziennikarka i podróżniczka chce się teraz skupić na opiece nad córką i prowadzić bardziej ustabilizowany tryb życia.

"Rozwój jest konieczny. Nie można bać się zmian. Trzeba mieć odwagę, żeby iść do przodu”, wyznaje z uśmiechem Martyna Wojciechowska (42) w szczerej rozmowie z SHOW. Wie, co mówi, bo właśnie dokonała kolejnej życiowej rewolucji. Po 10 latach zmieniła pracę, dzięki czemu będzie miała więcej czasu dla siebie i swojej córki Marysi (9).

Reklama

Z szalonej podróżniczki, którą napędzała adrenalina i nie raz stawiała czoła niebezpieczeństwom, stała się odpowiedzialną mamą i dojrzałą kobietą, która potrzebuje więcej spokoju i stabilizacji. Co nie oznacza oczywiście, że Martyna całkowicie rezygnuje z przygód.

Czas na zmiany

„Do tej pory przez 10 lat dzieliłam czas między dwóch pracodawców. Byłam naczelną prestiżowego magazynu »National Geographic« i kręciłam kolejne odcinki »Kobiety na krańcu świata«. To było karkołomne przedsięwzięcie, ale pełniłam te obowiązki sprawiedliwie.

Przyszedł jednak moment, że produkcja telewizyjna wymagała ode mnie coraz większego zaangażowania, w związku z czym postanowiłam skupić się na tym i będę teraz szefować kanałowi Travel Channel”, wyjaśnia nam Wojciechowska. „To będzie dla mnie wielkie wyzwanie, ale bardzo ciekawe”, dodaje.

Martyna objęła stanowisko dyrektor programowej nowego kanału podróżniczego. Jak się jednak okazuje, ta zmiana była podyktowana nie tylko względami zawodowymi. Dzięki rezygnacji z jednej z posad, dziennikarka będzie mogła zadbać o najbliższych. „Nie ukrywam, że motywacją było dla mnie również to, że będę miała więcej czasu na życie prywatne, dla mojej córki”, wyznaje.

A to właśnie Marysia jest dla niej najważniejsza. Dla niej jest gotowa zrezygnować z ryzyka i ekstremalnych wyzwań. „Wierzę, że prawdziwa miłość opiera się na dalece idącej bezinteresowności, umiejętności przedłożenia dobra osoby, którą kochamy, nad swoje własne. To jest dla mnie wyznacznik prawdziwej, czystej miłości, którą przewartościowałam po urodzeniu Marysi”, zdradziła kilka miesięcy temu w wywiadzie dla „Gali”.

Córeczka Martyny blisko rok temu straciła ojca, Jerzego Błaszczyka (†46), nurka głębinowego i bardzo potrzebuje wsparcia. Martyna jest tego świadoma. „Marysia ma dziadków, kochającą babcię, ale oczywiście kiedy wiesz, że pozostajesz jedynym rodzicem, masz inny stosunek do ponoszenia dodatkowego ryzyka”, dodała. Przyszedł również moment, że córka chce z nią spędzać coraz więcej czasu.

Nowa rzeczywistość

Marysia ma 9 lat i Martyna zdaje sobie sprawę, że coraz więcej rozumie i chce aktywnie uczestniczyć w życiu mamy. Była stałym gościem w „National Geographic”, a teraz będzie chętnie przesiadywać w TVN.

„Też tam ma swoje ciocie i wujków. Zresztą ostatnio powiedziała mi, że ma jasny plan na życie. Chce ze mną zwiedzić cały świat”, mówi Wojciechowska. „Planujemy, gdzie możemy wspólnie pojechać”, dodaje. Za dwa tygodnie dziennikarka wyjeżdża do Malezji, Mongolii i Pakistanu, żeby nakręcić 9. sezon „Kobiety na krańcu świata”. Tym razem jeszcze nie zabierze ze sobą córeczki.

„To będzie wyprawa wymagająca pod względem fizycznym”, tłumaczy. Marysia to rozumie i będzie kibicować mamie. Wie, że Martyna wynagrodzi jej nieobecność fantastycznymi opowieściami. „Przyznaję, że mój tryb życia wymaga od osób mi najbliższych tolerancji i wyobraźni”, wyznaje Wojciechowska w rozmowie z SHOW.

Czy wśród tych osób jest też ukochany mężczyzna? W życiu Martyny nigdy nie brakowało romansów, była także w kilku poważnych związkach. Kilka razy przyjmowała oświadczyny, a dwa razy nawet uciekała niemal sprzed ołtarza. Na pytanie wprost, czy jest u jej boku partner, który spełnia te kryteria, dziennikarka odpowiada tajemniczo: „Nie mogę na to pytanie odpowiedzieć”.

Miejmy nadzieję, że teraz Martyna znajdzie również czas na prawdziwą miłość. W końcu, jak podkreśla, nie można bać się zmian. A przecież dotyczą one nie tylko spraw zawodowych.

„Chciałam przekazać kobietom, żeby miały odwagę robić to, o czym marzą”, mówi. Podróżniczka zawsze zdobywała to, co sobie zaplanowała i wymarzyła. Jak widać, tutaj nic się nie zmieniło, oprócz tego, że jej plany nie są teraz związane z podejmowaniem niepotrzebnego ryzyka.

Show

Zobacz również

  • Mówi po włosku, uwielbia odwiedzać słoneczną Italię i gra tam w filmach. Włosi zaś doceniają jego talent. Niedawno Piotr Adamczyk (44) odebrał na Kapitolu w Rzymie nagrodę dla Osobowości Roku... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.