Reklama
  • Czwartek, 14 lutego 2013 (11:18)

    Magdalena Zawadzka odzyskuje radość życia

Już nie chce się zamartwiać. Wyszła do ludzi, by dzielić się z nimi opowieściami o swoim wspaniałym życiu z mistrzem.

Choć na szklanym ekranie ostatnio nie pojawia się zbyt często, Magdalena Zawadzka (69) wciąż żyje bardzo aktywnie i nie narzeka na brak zajęć.

– Wprawdzie mogłaby więcej grać, ale dla niej priory tetem jest teraz ocalenie swojego Gucia przed zapomnieniem – mówi jej przyjaciółka. Aktorka dużo podróżuje. Prawie codziennie jest w innym mieście.

Reklama

Spotyka się z fanami, którzy chcą posłuchać jej opowieści o życiu z Gustawem Holoubkiem (†85). Bo choć niedługo minie pięć lat od śmierci wybitnego aktora, ona pamięta każdy wspólny dzień.

– Już rozumiem, że to się stało i muszę to zaakceptować, ale jest mi bardzo ciężko. Trudne jest życie w pojedynkę po tylu wspólnie spędzonych latach. To tak, jakby ktoś mi zabrał część mnie raz na zawsze – wyznaje w rozmowie z nami.

Stara się uciekać od tych myśli i wracać tylko do pięknych chwil. O ich wspólnym życiu opowiada głównie w książkach – swojej, zatytułowanej „Gustaw i ja”, a także „Wspomnienia z niepamięci” – jedynej autobiografii mistrza.

Dzięki spotkaniom z czytelnikami pani Magdalena odzyskuje radość życia. Bo najtrudniejsze jest dla niej oswojenie domowej pustki – okropnej, jak sama mówi. Myślała nawet, by zmienić pełne wspomnień mieszkanie. Ale porzuciła ten pomysł, nie jest w stanie...

– Nie zrobię tego. Wydaje mi się, że cały czas w tym mieszkaniu jest mój mąż i niech tak zostanie – opowiada. Bo jego obecność, choćby przez wspomnienia związane z miejscem, w którym spędzili razem wiele lat, wciąż jest najważniejsza.

KP

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Mówi po włosku, uwielbia odwiedzać słoneczną Italię i gra tam w filmach. Włosi zaś doceniają jego talent. Niedawno Piotr Adamczyk (44) odebrał na Kapitolu w Rzymie nagrodę dla Osobowości Roku... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.