Reklama
  • Środa, 8 maja 2013 (15:10)

    Madonna podpadła prezydentowi Malawi!

Po ostatniej dobroczynnej akcji Madonny w Malawi ostro zaatakowała ją... sama prezydent tego kraju.

Królowa piosenki Madonna (54) żądała od urzędników w Malawii, by traktowali ją jak... królową! Sprawę ujawniła prezydent tego afrykańskiego kraju, Joyce Banda (63), która w oficjalnym oświadczeniu skrytykowała zachowanie piosenkarki i podważyła jej zasługi na polu działalności dobroczynnej.

Skandal wybuchł, gdy menadżer gwiazdy, Trevor Neilson zdradził mediom, że Madonna jest wściekła na władze Malawi, bo... nie powitano jej z honorami i kazano czekać w kolejce do odprawy paszportowej z innymi pasażerami.

Reklama

Neilson uznał, że to wielka niewdzięczność wobec artystki, która prowadzi fundację mającą złagodzić skutki biedy w Malawii i wybudowała tam aż dziesięć szkół.

To rozdrażniło panią prezydent, która uważa, że piosenkarka nie jest szczera w intencjach, lecz szuka rozgłosu, by w ten sposób powiększyć swe zyski. Ujawniła też, że Madonna wcale nie wybudowała dziesięciu szkół, ale... wyremontowała w nich kilka klas!

Prezydent określiła postawę Madonny „szantażem uzurpatorki, której wydaje się, że jest kimś więcej niż tylko piosenkarką”.

Madonna włączyła się w pomoc dla Malawi w 2005 r., gdy zarzucono jej, że ominęła tamtejsze przepisy podczas procedury adopcji dwójki malawijskich dzieci.

Twoje Imperium

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.