Reklama
  • Poniedziałek, 22 lutego (13:10)

    Maciej Stuhr. Uczy, bawi, przestrasza

Maciej Stuhr jest najbardziej zapracowanym polskim aktorem. W kinach możemy oglądać aż trzy filmy z jego udziałem. A jesienią zadebiutuje 10-odcinkowy serial, w którym gra główną rolę.

Reklama

Końcówkę roku spędził na planie tajemniczego „Belfra” (premiera prawdopodobnie w październiku, w Canal+). Fabuła projektu jest ściśle tajna i nawet dla aktorów (zobaczymy Magdę Cielecką, Aleksandrę Popławską, Piotra Głowackiego i Pawła Królikowskiego) zakończenie do końca było zagadką. Główny bohater przyjeżdża do sennego miasteczka uczyć polskiego.

Jedna z jego uczennic ginie w niejednoznacznych okolicznościach. Kto zabił? Tytułowy belfer rozpoczyna prywatne śledztwo. Bada ciemne zakamarki rzeczywistości.

– Jest bardzo wdzięczny do grania: inteligentny, prawy – mówi o nim aktor. Przygotowanie do roli z pewnością ułatwiła mu wiedza zdobyta na studiach psychologicznych.

Opłaciła się także ośmioletnia nauka w szkole muzycznej. Poznanie tajników nut, rytmów i dźwięków pomogło Stuhrowi w wykreowaniu postaci jazzmana Fabiana w „Excentrykach”. Aktor wkręcił się w produkcję tak bardzo, że nauczył się grać na puzonie i dyrygować big bandem.

Na szczęście w kolejnych filmach Stuhr już nic nie musiał. Wystarczyło, że był sobą: czarującym i zabawnym dżentelmenem. W „Planecie singli” grany przez niego prezenter Tomek poznaje Anię (Agnieszka Więdłocha), z którą od początku nie przypadają sobie do gustu. Z czasem wszystko się zmienia. Mikołaj z „Listów do M. 2” miłość Doris (Roma Gąsiorowska) zdobył już w pierwszej części. Teraz czas na zaręczyny!

Na nowej, radosnej drodze

Wygląda na to, że prywatnie Maciej Stuhr też pomyślał o ustatkowaniu się. Od kilku tygodni na jego serdecznym palcu prawej dłoni widnieje obrączka. Ale o ślubie i żonie, Katarzynie Błażejewskiej, artysta opowiadać nie chce.MP

Telemax
Więcej na temat:Maciej Stuhr | stuhr | Stuhr Maciej | Agnieszka | Fabiana | Roma | tomek | Canal+ | list | K.O. | pa | MP | ko | ani | P | MP

Zobacz również

  • Nie ma jej już z nami od czterech lat. Niestety, zanika też pamięć o Irenie Jarockiej (†66). Trzy lata temu na gali Opole, kocham Cię! zabrakło jakiegokolwiek jej przeboju, choćby Kawiarenek czy... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.