Reklama
  • Poniedziałek, 20 marca (08:05)

    Lech Dyblik: Zawsze jest czas

Już chciał się poddać... Jednak z dna podniosła go wielka siła. Wówczas wszystko się ułożyło.

Miał talent i powodzenie, kochającą żonę i córki. Uwierzył, że ma szczęście i może wszystko osiągnąć. Mylił się, poczuł gorycz porażki. Wtedy stanął na krawędzi. Nie wiedział, jak ma odwrócić zły los...

ucieczka z domu

Głęboko wierzył w Boga. Jako pobożny chłopiec został ministrantem. Służył do mszy nawet o szóstej rano. Wiara dawała mu nadzieję, że skończy się piekło w jego domu. – Mój ojciec pił. Nienawidziłem go. Nie chciałem mieć z nim nic wspólnego – wspomina. Po podstawówce uciekł z rodzinnego Złocieńca do szkoły średniej z internatem w Koszalinie. Tam objawił się jego talent. Założył szkolny teatr, chciał być aktorem.

Pasmo sukcesów

Reklama

– Dostałem się za pierwszym razem do szkoły filmowej w Krakowie. To był duży wyczyn i okazja, żeby się napić – wspomina. W tamtym czasie pił dla zabawy. Po szkole dostał etat w jednym z warszawskich teatrów. Marzył o wielkiej karierze. Ale przekonał się, że takich jak on jest wielu. Inni byli lepsi...

– Urażoną dumę mogłem uleczyć tylko jednym – zwierza się aktor. Zaczął pić bez przerwy. Cierpiała jego rodzina – żona, córki. Aż przyszedł taki dzień, gdy przestał pić. Myślał o samobójstwie, ale dzięki koledze trafił na odwyk. Przeszedł terapię, lecz jego życie wciąż było smutne.

– Stworzyłem dom, którego nie lubiłem ani najbliższe mi osoby – opowiada. Zaczął się zastanawiać, dlaczego tak się stało? – Odszedłem od Boga, bo go nie potrzebowałem. Pomyślałem, że może kiedy wrócę, to coś się zmieni... – mówi.

Szczere wyznanie

Po latach poszedł wreszcie do spowiedzi. Dwie godziny szczerze wyznawał grzechy, aż duchowny powiedział mu: – Bracie, zobaczysz, jak bardzo odmieni się teraz twoje życie... I tak się stało.

Z Bogiem w sercu zaczął inaczej patrzeć na ludzi. Pogodził się z ojcem i dzieli się swoją wiarą z innymi ludźmi. Występuje w kościołach. Śpiewa piosenki o tym, że dla Boga nigdy nikt nie jest stracony. On tego doświadczył osobiście.

Klara Stanek

Takie jest życie

Zobacz również

  • Mówi po włosku, uwielbia odwiedzać słoneczną Italię i gra tam w filmach. Włosi zaś doceniają jego talent. Niedawno Piotr Adamczyk (44) odebrał na Kapitolu w Rzymie nagrodę dla Osobowości Roku... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.