Reklama
  • Poniedziałek, 20 marca (08:05)

    Krzysztof Globisz wrócił, choć lekarze nie dawali mu szans

Właśnie skończył 60 lat. I ma powody do optymizmu, bo jeszcze niedawno wydawało się, że Krzysztof Globisz na zawsze zniknie z polskich scen, z filmu. Dziś znowu gra. Powoli wraca na scenę i pokazuje, że można pokonać nawet najgorsze przeciwności losu.

W lipcu 2014 r. aktor doznał udaru mózgu, który spowodował kilkunastomiesięczną przerwę w pracy zawodowej. Lekarze do końca nie wiedzieli, jaki będzie jego stan po leczeniu. Z trudem udało się im utrzymać go przy życiu. Raczej nie dawali mu żadnych szans na powrót do zawodu. Po udarze miał niedowład prawej części ciała i afazję (utrata zdolności mowy).

O obawach związanych z afazją Krzysztof Globisz dużo mówił w wydanym w 2010 r. wywiadzie rzece „Notatki o skubaniu roli”, przeprowadzonym z nim przez Olgę Katafiasz. Uważał, że ta patologia komunikacji jest dla aktora równie ważna w twórczym zrozumieniu procesu mówienia, że wynika z niej pewna dramaturgia, model ekspresji. Teraz sam musiał się z nią zmierzyć.

Spektakl specjalnie dla niego

Reklama

Po wielomiesięcznym leczeniu, w grudniu 2015 roku pojawił się symbolicznie w krakowskim Teatrze STU w „Hamlecie”. Wtedy jednak jeszcze nie było mowy o powrocie na scenę, do pracy. Teraz jest już lepiej. Wbrew przewidywaniom lekarzy, pan Krzysztof właśnie wrócił do pracy. Gra główną rolę w sztuce „Wieloryb the Globe”!

Przedstawienie można zobaczyć na deskach teatrów w Lublinie i Krakowie. To sztuka, której twórcami są byli studenci pana Krzysztofa. Wśród nich dramaturg Mateusz Pakuła (34) i pochodząca z Czech reżyserka Eva Rysova. Wspólnie stworzyli przedstawienie pozwalające zmierzyć się z wyzwaniami, jakie przed aktorem postawiła jego choroba, bo choć Krzysztof Globisz odzyskał mowę, to wciąż jest pod opieką rehabilitantów.

– Szukamy słów wspólnie z Krzysztofem – powiedziała w jednym z wywiadów Eva Rysova. Bo też sama treść spektaklu jest mocno symboliczna. Recenzenci są pod wrażeniem scenicznych umiejętności Krzysztofa Globisza. Podkreślają, że w jego przypadku aktorstwo okazało się nie tyle dodatkiem do życia, co jego sednem. Po udarze jego życie zmieniło się, dlatego też zmianie uległa jego gra, ale to tylko podkreśla wielkość aktora.

Dodajmy, że sztuka Mateusza Pakuły to rzecz o wychodzeniu z choroby i niesieniu pomocy. Została ona specjalnie napisana przez pana Mateusza z myślą, aby pomóc po udarze i w rehabilitacji aktora.

Praca też jest terapią

Krzysztof Globisz wiele razy deklarował, że nie wyobraża sobie życia bez aktorstwa. To ono nadaje sens jego życiu. Dlatego choroba oprócz cierpienia fizycznego sprawiała mu także ból psychiczny. Na szczęście dzięki odpowiedniej terapii, wsparciu bliskich, w tym żony Agnieszki oraz przyjaciół, pan Krzysztof szybko wraca do zdrowia. W jego przypadku śmiało można powiedzieć, że znakomitą terapią jest praca.

– Krzyś zawsze był bardzo pracowity i waleczny – mówiła w jednym z wywiadów żona aktora. Ta pracowitość oraz konsekwentna walka o powrót do zdrowia w jego przypadku przynoszą zachęcające efekty.

MA

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Profesor sztuk teatralnych i dziekan Wydziału Aktorskiego krakowskiej PWST. Wybitny aktor teatralny, filmowy i radiowy. Choć Krzysztof Globisz (60) na swoim koncie ma niezapomniane filmowe... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.