Reklama
  • Środa, 19 kwietnia (11:00)

    Justyna Steczkowska. Jak radzi sobie z synami?

Piosenkarka znalazła wspaniały sposób na zacieśnienie rodzinnych więzów.

Reklama

Chyba nic tak nie drażni dorastających chłopców jak nadopiekuńcza mama. Wie o tym Justyna Steczkowska (45). Dlatego daje synom Leonowi (16) i Stasiowi (11) sporo wolności.

Starszy mieszka już w domu babci, chodzi do liceum w Warszawie, a młodszy – jeszcze z rodzicami w podwarszawskich Radziejowicach. Bracia mają różne zainteresowania. Leon gotuje, prowadzi blog kulinarny, wydał nawet książkę. Staś gra na pianinie i występuje z mamą na koncertach. Zawsze jednak trzymają przysłowiową sztamę. Pani Justyna zdaje sobie z tego sprawę i jeśli pojawiają się jakieś problemy wychowawcze, decydujący głos ma najważniejszy mężczyzna w domu, czyli jej mąż Maciej Myszkowski (44). Rozwiązuje konflikty po męsku, ale nie siłowo.

Jego ulubionym sposobem na integrację z synami są rozmowy, które zawsze przynoszą pozytywny skutek. Często, by z nimi porozmawiać, zabiera ich gdzieś. Piosenkarka była zachwycona tym, jak organizuje męskie wyprawy z synami. Pojechali do Szwecji, a potem na Mazury, gdzie łowili ryby, a następnie jedli je ze smakiem. W tym roku rodzice wraz synami i córką Helenką (4) zamierzają wyjechać na narty we włoskie Alpy.

Chłopcy nieźle sobie radzą na stoku, ale dla Helenki będzie to nowość. Dziewczynka jest bardzo żywa i lubi sportowe zajęcia, a do tego to oczko w głowie taty, który osobiście uczy ją nowych rzeczy. Justyna Steczkowska, która w tym roku będzie świętować 17. rocznicę ślubu, co dzień przekonuje się, że lepszego męża nie mogła sobie wybrać.

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.