Reklama
  • Poniedziałek, 20 marca (08:05)

    Ewa Szykulska: Ma do siebie duży dystans

Mąż jest inżynierem, zajmuje się autami. Choć są z innej bajki, świetnie się dogadują...

Jedna z najbardziej lubianych polskich aktorek. Od 50 lat na scenie. Zapracowana, często w drodze. Nie lubi koloryzować swojego życiorysu. Nawet o relacjach z mężem opowiada niezwykle szczerze i z humorem. – Moje małżeństwo jest pełne nie tylko emocji, ale też smutnych, nudnych dni – przyznała ostatnio.

Wielka kariera

Miała 17 lat, gdy zadebiutowała w filmie. Zadecydował o tym przypadek. Jej liceum sąsiadowało z Wytwórnią Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie. Reżyserzy poszukiwali nowych twarzy, młode dziewczyny były zapraszane na plan. Ewie bardzo się to spodobało. Postanowiła więc zdawać do szkoły teatralnej. Ale bała się, że komisja odrzuci ją w przedbiegach za niski, chropowaty, męski głos. To było jej utrapienie i powód do kompleksów. Bywało, że gdy się odezwała brano ja za... chłopaka. – Hej, kawalerze, proszę mi ustąpić miejsca – słyszała czasem w autobusie. Ale na egzaminie okazało się to jej autem, znakiem rozpoznawczym...

Reklama

Jej kariera szybko nabierała rumieńców. Zagrała m.in. w „Hydrozagadce”, w „Dziewczynach do wzięcia”. I miała duże powodzenie u mężczyzn. Bywało, że adoratorzy się o nią bili. Pierwszym mężem aktorki był reżyser Janusz Kondratiuk. Był jej mentorem, nauczycielem. Obsadzał ją w swoich filmach, a ona płaczem wymuszała kolejne role. Dziś się z tego śmieje, ale przyznaje, że tak właśnie było.

– W pewnym momencie uznaliśmy, że wyczerpała się w naszym związku cierpliwość, może miłość. Poza tym pojawił się inny mężczyzna – wspomina aktorka.

Ślub po 17 latach

Był początek lat 80. Gwieździe zepsuł się samochód. Czasy były takie, że brakowało wszystkiego. Pani Ewa z polecenia trafiła do Polmozbytu do sympatycznego inżyniera, Zbigniewa Perneja. Obiecał pomóc. Wkrótce potem duży fiat aktorki był już na chodzie, a inżynier postanowił umówić się na randkę z piękną właścicielką auta. Nie była to prosta sprawa, ale dopiął swego...

– Mówili, że jest nie do zdobycia, ale mężczyźni lubią takie wyzwania. Cóż to znaczy nieprzystępna? Przystępowałem do niej tak długo, aż ustąpiła! – opowiadał pan Zbigniew o tym, jak zostali parą. Ale ślub wzięli dopiero po 17 latach mieszkania pod jednym dachem. Ponoć była to spontaniczna decyzja. Pani Ewa otworzyła szafę, dostrzegła piękny materiał, który kiedyś odłożyła sobie na zasłony. I nagle ją olśniło. Pomyślała, że nada się też na... sukienkę ślubną. Chwilę potem aktorka oświadczyła się Zbigniewowi.

– Nie zważając na przerażenie w jego oczach, brnęłam dalej: czyż nie przekonałeś się już, że jestem kobietą twojego życia? Przyparty do muru wyznał, że owszem, jest. Z obawy, żeby się nie rozmyślił, szybko pobiegłam załatwiać formalności – wspominała aktorka.

Czasem wybuchają

Gwiazda nieraz podkreślała, że w małżeństwie dają sobie dużo swobody. Oboje są aktywni, nadal pracują. On wciąż przy samochodach, ona w filmie i teatrze. Ich światy zawodowe są zupełnie inne, ale to nie jest problem. – Szanujemy to i sobie nie przeszkadzamy – mówi aktorka. Nie kryje, że czasem wybuchają, bo są z różnych bajek. Jej zdarzało się tłuc talerze, a jemu rzucać telefonem o ścianę. Ale szybko wszystko wracało do normy...

Mąż potrafi wprawić aktorkę w dobry nastrój, może ją rozbawić jednym zdaniem. – Lubię powroty do domu, bo mój mąż tak miło mnie wita: „Jak to dobrze, że już jesteś, durna babo!” – opowiadała pani Ewa w jednym z wywiadów. Chwali męża, bo nigdy jej nie zawiódł. – Wspieramy się i możemy na sobie polegać – podkreśla. Aktorka nie ma dzieci. Czasem jest więc pytana, czy nie żałuje, czy nie bywa z tego powodu smutna.

– Nie wdając się w szczegóły, powiem tak: być może milej byłoby z dziećmi, natomiast ich brak nie jest dla mnie traumą – wyznała. Nie czuje z tego powodu żalu. – Być może zawód, który wykonuję, jest na tyle egoistyczny, że pozwala macierzyństwo zastępować pielęgnowaniem dziecka w sobie, zgodnie z powiedzeniem, że aktorzy to wieczne dzieci – dodaje.

Anna Nowak

Takie jest życie!

Takie jest życie!

Takie jest życie

Zobacz również

  • Weźmie ślub z własną wnuczką? – pytały 8 lat temu zagraniczne gazety. Chodziło o zdobywcę Oscara z 2005 roku Morgana Freemana i 27-letnią wówczas E’Denę Hines. Kim była młodsza od hollywoodzkiego... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.