Reklama
  • Piątek, 10 marca (09:40)

    Édith Piaf 1915-1963. Istnieć to znaczy kochać

Naprawdę nazywała się Édith Giovannna Gassion, ale poznaliśmy ją pod nazwiskiem Piaf. W jednej ze swoich piosenek śpiewała, że niczego nie żałuje. I tak było, choć życie jej nie rozpieszczało.

Zmieniają się czasy, zmieniają się moda i obyczaje, ale jedno się nie zmienia – gdziekolwiek mówi się o Francji, pada nazwisko Piaf (po francusku wróbelek). Musi być w tym jakaś magia, bo tylko w baśniach Kopciuszek staje się księżniczką. A status gwiazdy, jaki zyskała w życiu pochodząca z biedoty Édith Piaf można śmiało porównać do bycia księżniczką.

Prawda czy fałsz?

Dziś coraz częściej mówi się, że wiele wydarzeń z życia Francuzki, w tym okoliczności jej narodzin, zostało przez nią podkolorowanych. Trzeba jednak przyznać, że zrobiono to sugestywnie, gdyż wciąż nie tylko fani Édith są przekonani, że Piaf urodziła się na ulicy, bo jej matka nie zdążyła dotrzeć do szpitala.

Reklama

W rzeczywistości przyszła na świat w szpitalu Tenon, jednak historia o odbierającym uliczny poród policjancie bardziej przemawia do masowej wyobraźni. Z kolei trudne dzieciństwo przyszłej artystki nie zostało wymyślone.

Jej matka podrzuciła ją babci, gdy mała miała zaledwie kilkanaście miesięcy. Sama nie była w stanie wychowywać córki, bo jej życiem rządziły alkohol i narkotyki. Z kolei Louis, ojciec dziewczynki – cyrkowy akrobata – trafił na front. Gdy wrócił, znalazł 3-letnią córkę słabą i niedożywioną. Nie zastanawiał się więc długo i zabrał ją do domu swoich rodziców.

Druga babcia prowadziła w miasteczku Bernay dom pu bliczny. Wiąże się z nim kolejna „kolorowa” historia dotycząca rze komej ślepoty przyszłej gwiazdy. Za serce chwytała opowieść jak to babcia i wszystkie jej „podopieczne” z domu uciech wymodliły u św. Teresy z Lisieux cudowne uzdrowienie dziewczynki. Wcześniej bowiem kobieta zabrała wnuczkę do grobu świętej.

Po latach jeden z biografów „dokopał się” do informacji, że Édith cierpiała na zapalenie spojówek. Zajął się nią ten sam lekarz, który „troszczył się” o dziewczyny pracujące u babci Piaf. Ale czy to ważne? Z pewnością nie dla wielbicieli talentu francuskiej gwiazdy. A tego żaden biograf nie mógł jej odmówić!

Pierwszą estradą przyszłej gwiazdy stała się ulica. Nie były to czasy, które mogłaby wspominać z rozrzewnieniem. Jako nastolatka mieszkała w dzielnicy Pigalle z przyjaciółką, a zdaniem wielu, również kochanką, Mômone. Gdy miała 17 lat, urodziła córkę Marcelle, której ojcem był równie biedny jak ona chłopak na posyłki.

Gdy rzuciła się w wir romansów, on zabrał dziew czynkę. Niestety, zmarła na zapa lenie opon mózgowych. Dla młodej kobiety to był szok.

Przed państwem... Wróbelek

Pewnego dnia dzięki ulicznemu śpiewaniu, odmienił się jej los. Zauważył ją, a właściwie usłyszał Louis Leplée, właściciel jednego z paryskich kabaretów – „La Gerny”. To właśnie on „ubrał ją” w czarną, prostą sukienkę i przedstawiał publiczności jako „La Môme Piaf”, czyli Wróbelka.

Artystyczny pseudonim przylgnął do niej na całe życie – tak narodziła się słynna Édith Piaf! W klubie Louisa kobieta poznała wielu artystów, m.in. poetę Jacquesa Bourgeata. On wziął się solidnie za jej edukację. Ufała mu i kores pondowała z nim przez wiele lat.

Innym mężczyzną, któremu sporo zawdzięczała, był Raymond Asso. Jak sama mówiła, to właśnie on pokazał jej inny świat i wprowadził do najlepszych paryskich lokali. A tam pojawiły się kolejne znajomości, m.in. z reżyserem Jeanem Cocteau i kompozytorką Margueritte Monnot.

Hymn do miłości

Los postawił na drodze Édith Piaf wielu mężczyzn. I niemal o każdym mówiła, że był kochankiem z jej marzeń i snów. Byli wśród nich sportowcy, wokaliści, kompozytorzy, pisarze. Czasami miała już tego dość, przyjaźniąca się z Piaf i podobno też romansująca z nią, Marlene Dietrich.

Nie odmówi ła jednak, gdy poprosiła ją, by świadkowała na jej ślubie ze śpie wającym aktorem Jacquesem Pillsem. Małżeństwo trwało tylko 4 lata. Dłużej artystka nosiła na szyi krzyżyk podarowany jej przez Dietrich. O Pillsie dziś mało kto pamięta. Może dlatego, że w życiu Piaf liczył się przede wszystkim Marcel Cerdan, mistrz świata w boksie.

Miał żonę i trójkę dzieci, jednak Édith zakochała się w nim do szaleństwa. Niestety, gdy le ciał do niej samolotem do Nowego Jorku, zginął w katastrofie nad Azorami. Piaf wyrzucała sobie, że ponaglała go i dlatego zrezygnował z rejsu statkiem. Po jego śmierci napisała jedną z najpiękniejszych piosenek – „L’hymne a l’amour” („Hymn do miłości”).

Pokochała ją też publiczność i domagała się wykonania jej obok takich przebojów artystki, jak „Milord”, „Non, Je Ne Regrette Rien”, „La Vie En Rose” czy „Padam, Padam”. Jednak nie wszyscy wielbiciele Piaf zaakceptowali jej ostatnią miłość. Gdy w 1961 roku poznała ponad 20 lat młodszego greckiego fryzjera Théophanisa Lamboukasa, jej fani byli podzieleni.

Część z nich zmieniła zdanie, gdy okazało się, że Grek został przy niej do ostatnich chwil jej życia. Édith Piaf zmarła 10 października 1963 roku w Gras se, gdzie była na wakacjach z mę żem. Zmagała się z nowotworem. Miała zaledwie 47 lat.

Adam Piosik

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Będę miał wnusię! – zdradza „Dobremu Tygodniowi” Zbigniew Buczkowski (65). I dodaje, że dziecka spodziewa się wraz z żoną jego syn Michał. Aktor będzie wprawdzie dziadkiem po raz czwarty, ale jak... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.